Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo! Po trudnej przeprawie, w której to nie brakowało emocji wywozimy z Wieliczki 3 punkty. Cztery ligowe mecze i czwarte miejsce w tabeli. 

 

Pierwszą sytuacje dla naszej drużyny miał Igor Sobalczyk. Po odbiorze piłki nie zastanawiał się długo i huknął na bramkę, jednak Dworzecki był na posterunku. Chwilę później, Solne Miasto Wieliczka dało silny impuls naszej drużynie. Oddali oni trzy groźne strzały. Na nasze szczęście nikt nie zrobił tego celnie. Przeciwnicy skorygowali swoje celowniki i po szybkiej kontrze Paweł Hady umieścił piłkę w siatce. Po stracie gola Gatta kontrolowała tempo, jednak nie było przełożenia na czyste sytuacje strzeleckie. Za to Solne Miasto Wieliczka bardzo dobrze potrafiło odnaleźć się w tej układance. Gra długimi podaniami sprawiała nam wiele problemu. Dwanaście minut po rozpoczęciu meczu Gatta przegrywała 2:0. Konrad Cebula pokonał Dariusza Słowińskiego po stałym fragmencie gry. Nie był to wymarzony początek, a wynik na tablicy świetlnej nie zachwycał. Po szybkiej naradzie na prośbę naszego sztabu zaczęła się prawdziwa obława. Szybka korekta trenerskich decyzji była kluczowa. Otworzyła ona worek z bramkami. Dokręcenie śruby spowodowało, że najpierw bramkę kontaktową strzelił Daniel Krawczyk, a po chwili Sobalczyk doprowadził do wyrównania. Do przerwy trafiali raz jeszcze Krawczyk i Marciniak.

Druga połowa zaczęła się bez animuszu. Po trzech minutach, gdzie nikt nie potrafił sobie wypracować przewagi, Wieliczka zareagowała na te zdarzenia wprowadzając lotnego bramkarza. Gra z jednym zawodnikiem w polu więcej nie przyniosła zamierzonego efektu. Mimo to przeciwnicy z uporem maniaka starali się utrudnić spotkanie wszystkimi dostępnymi środkami. Kolejny raz długie podanie nas zdezorientowało. Górne podanie świetnie wykorzystał Piotr Myszor. Po bramce kontaktowej zobaczyliśmy kawał dobrego futsalu. Szybkie wymiany piłki na jeden kontakt oraz sytuacje, które wyglądały bardzo efektownie. Każda z drużyn prezentowała świetny poziom. Na dziesięć minut przed końcem widowisko straciło na tempie. Ataki obu drużyn były bezowocne. Najgroźniejszą sytuacje mieli gospodarze. Cztery minuty przed końcem Dariusz Słowiński do spółki z Mariuszem Milewskim uratowali zespół od straty gola. To poświęcenie kosztowało naszego bramkarza ujrzenie żółtego kartonika, bo sędzia dopatrzył się zagrania ręką poza polem karnym. Wieliczka starała się lotnym bramkarzem wyrównać wynik, jednak to Marciniak wyprowadził nas zespół na dwubramkowe prowadzenie. Mogłoby się wydawać, że dowieziemy ten wynik do końca. Na kilka sekund przed końcem MKF Solne Miast Wieliczka zdołało strzelić bramkę kontaktową. Ostatecznie wygraliśmy mecz z przewagą jednego gola. Wracamy do Zduńskiej Woli z pełną pulą punktów. Tym samym notujemy awans w ligowej tabeli. Wskakujemy na 4 pozycje tracąc do wyższej lokaty tylko punkt.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola