Po meczu obaj trenerzy wypowiedzieli się na temat gry i sytuacji swoich zespołów. 

Mirosław Miozga
Na początek trzeba pogratulować drużynie gospodarzy zwycięstwa. Powiem tak, nasze kłopoty kadrowe są znane wszystkim. W bramce mamy siedemnastolatka a i tak dzisiaj zagraliśmy chyba najlepszy mecz w tym sezonie. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy tutaj do Gatty, gdzie jest bardzo trudny teren no i też tak było. Do którejś minuty mecz był wyrównany. Później na jednej zmianie gubimy dwie bramki i spotkanie się otworzyło. Gatta nas wypunktowała. Ma sytuacje to strzela. Mamy kłopoty od początku sezonu ze strzelaniem bramek. Wiadomo, nałożyło się na też zmęczenie, jest kilku nowych zawodników w drużynie więc na takim terenie sie nie wygra. Chciałem pochwalić moich zawodników za zaangażowanie, bo wierzyliśmy do końca, że uda nam się tutaj cos ugrać. Cóż, wracamy, trenujemy. Czekamy na naszych zawodników, którzy się leczą. Myślę, że będzie wszystko okej.

 

Marcin Stanisławski
Rzeczywiście, to nie był łatwy mecz dla nas. Nastawialiśmy się na taki trudny pojedynek, bo Clearex to jest zespół, z którym mecze zawsze są trudne i na pograniczu. Natomiast chciałbym dzisiaj bardzo pochwalić zespół. Szczególnie postawę naszej drugiej czwórki. Oczywiście drugiej w cudzysłowie bo tak różnie wychodzimy, ale tam gdzie gra Igor [Sobalczyk], nowy zawodnik Grzesiu Och, też powolutku wdrażamy go do zespołu, Maksiu Pautiak po kontuzji coraz pewniej się czuje. Naprawdę, oni w tym układzie zagrali bardzo rozsądnie. To też nie jest dla nich łatwa sytuacja, gdzie często mieli tego zawodnika na wskroś ofensywnego. Teraz sobie radzą bez niego. U nas jest dwóch ofensywnych. Jest to Marciniak i Krawiec [Daniel Krawczyk]. Łatwiej nam utrzymać piłkę w strefie obronnej rywala. Także dziś się świetnie poruszali. Naprawdę ta gra była u nich bardzo rozsądna. Piękna bramka Igora wzięła się z tego, że dawali sobie możliwość do tego, żeby tę sytuacje stworzyć. Ja się bardzo z tego cieszę.  Dużo ze sobą rozmawiamy, dużo ze sobą pracujemy. Coraz lepiej rozumiemy się jeśli chodzi o stałe fragmenty gry defensywy, ofensywy. Zaczyna nam się ta gra zazębiać. Dzisiaj tak samo dodatkowy plus do tego, że dostaliśmy bramkę już w dość późnej fazie meczu na 1:1, bo to była chyba już 30 minuta meczu. Cierpliwością, rozsądkiem takim spokojem te akcje budowaliśmy. Pojawiła się luka. Jedna, druga  sytuacja. Strzelaliśmy bramki. Także zareagowaliśmy bardzo dobrze. Często jest tak jak się dostaje taką bramkę w końcówce gdzie prowadzi się 1:0 to gdzieś te morale troszkę opadną. Dziś uważam, że reakcja była bardzo dobra. Cóż, wygraliśmy kolejny mecz u siebie. Ja wiem, że to wszystko ładnie wygląda, pięknie brzmi, ale przyjdzie taki moment gdzie pewnie i nasza hala zostanie zdobyta. Nie jest tak, że jesteśmy zespołem nie do ruszenia. Ciężko pracujemy nad tym wraz z kibicami, bo to jest nasz kolejny zawodnik, żeby ta twierdza tutaj została. Nawet jeśli przegramy mecz to późnej dalej będziemy takim zespołem, który się tutaj najlepiej czuje. Więc spokojnie. To, że wygrywamy to tez jest poparte naszą ciężką pracą i zaangażowaniem naszych kibiców. Wszyscy jesteśmy jednym wielkim zespołem. Dziękuje bardzo i widzimy się na następnym meczu. Teraz jedziemy do Szczecina, który dzisiaj wygrał więc na pewno będziemy mieć bardzo ciężki pojedynek i na pewno bardzo dobrze się do niego przygotujemy.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola