Sobotni wieczór wszystkim kibicom Gatty minął bardzo dobrze. Powodem oczywiście jest wysoka wygrana z Red Dragons Pniewy. Stabilny mecz w wykonaniu podopiecznych Sopura i Stanisławskiego.

Spotkanie z drużyną z Pniew rozpoczęło się nieco podobnie do meczu z Katowicami. W pierwszej minucie objęliśmy prowadzenie. Igor Sobalczyk przepięknym uderzeniem zapakował piłkę do bramki Fleischera. Szybko zdobyta bramka pozwoliła nam na lepszy komfort gry. Po dziesięciu minutach Pniewy miały bardzo groźną sytuację. Zawodnik gości nie miał w pobliżu żadnego z naszych zawodników, jednak fatalnie skiksował. Po chwili Marciniak mógł podwyższyć wynik. Zazdrościł on widocznie Igorowi pięknej bramki i sam chciał popisać się uderzeniem z nożyc. Niestety w tej sytuacji fatalnie skiksował. Tempo meczu było leniwe. Akcje nie zawiązywały się tak szybko jak choćby w meczu z AZS Katowice. Pniewy lepiej kreowały sobie szanse strzeleckie. Nie na darmo jednak mamy Dariusza Słowińskiego. Wybronił kilka piłek zagrażających Gattcie. Mimo wolnego tempa Czerwone Smoki wykorzystały limit fauli. Przed przerwą Igor Sobalczyk strzelił drugą bramkę. Nasz kapitan znajduje się w niebywale dobrej dyspozycji. W jego grze mogliśmy dostrzec naprawdę wielką determinacje.

Gra w drugiej połowie nabrała rumieńców. Mecz bardziej się otworzył. Przez dziesięć minut oglądaliśmy rwane widowisko. Każda z drużyn się otworzyła, co pozwoliło na więcej akcji ofensywnych. Niestety to wykreowało stuprocentową szansę dla Mateusza Kosteckiego, który nie zmarnował tej dogodnej okazji. Podrażnione ambicje kocurów szybko dały się we znaki drużynie przeciwnej. Daniel Krawczyk dał szybką odpowiedź strzelając bramkę. Później Marciniak przelobował bramkarza z naprawdę bliskiej odległości. Przyjezdni próbowali zmniejszyć wynik grając w pięciu. Moim zdaniem, gdy grali bez lotnego bramkarza ich ataki były bardziej kąśliwe. Próby ataków Gatty w odróżnieniu od gości przynosiły zamierzony skutek. Na pięć minut przed końcem Daniel Krawczyk dołożył drugiego gola. Strzelanie zakończył Michał Szymczak, który wpakował piłkę w ostatniej minucie do pustej bramki. Ostateczny wynik to 6:1. W następnym tygodniu czeka nas ciężkie spotkanie z Rekordem Bielsko Biała.

Gatta Active Zduńska Wola 6:1 Red Dragons Pniewy
0:47 Igor Sobalczyk (1-0)
18:39 Igor Sobalczyk (2-0)
29:12 Mateusz Kostecki (2-1)
29:43 Daniel Krawczyk (3-1)
32:55 Michał Marciniak (4-1)
35:04 Daniel Krawczyk (5-1)
39:12 Michał Szymczak (6-1)

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola