To był niesamowity wieczór. Mimo, że goli nie było wiele, to cały mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Wygrana 3:1 nad LEX Kancelarią Słomniki zakończyła domowe mecze w rundzie jesiennej. Tym samym nasza drużyna może poszczycić się niebywałym osiągnięciem. W 2017 roku wygrali wszystkie mecze na własnej hali!

Pierwsze minuty spotkania były rozpoznaniem obu ekip i sprawdzenie na ile mogą sobie pozwolić. Oprócz szybkiego wznawiania gry przez bramkarzy mecz nie toczył się w szybkim tempie. Gatta nieco przeważała, jednak bez większych rezultatów. Taki stan rzeczy utrzymywał się do czwartej minuty. Drużyna ze Słomnik przebudziła się i zaczęła dochodzić do groźnych sytuacji. Najpierw piłkę wstrzeloną w pole karne sparował Słowiński. Chwilę, później musiał kolejny raz interweniować, tym razem na przedpolu. Tam zderzył się z Leszczakiem i potrzebował pomocy medycznej. Gatta raz po raz próbowała przebić defensywę, ale piłka jak zaczarowana mijała bramkę Lasika. Niewykorzystane sytuacje zemściły się. Na początku 10. minuty Sebastian Leszczak znów dał się we znaki Słowińskiemu. Z ostrego konta wpakował piłkę do ramki. Po kilku minutach ,,Słowik” poprosił o zmianę, ponieważ konsekwencje we wcześniejszym zderzeniu były coraz bardziej odczuwalne. Nasze akcje do końca pierwszej połowy przypominały walenie głową w mur. Po 20. minutach przegrywaliśmy 0:1

Druga połowa to czysta promocja futsalu. Każdy kibic, który był na meczu nie może żałować, że wybrał się na Złotą 67. Pierwsze sekundy szybko postawiły nas do pionu. Wszystko za sprawą Leszczyńskiego, który indywidualnym dryblingiem znalazł się pod bramką Miłosińskiego. Z tej potyczki górą wyszedł nasz bramkarz. Ta akcja przeciwników dała mocny bodziec do ataków. Niezliczone sytuacje  były nieskuteczne. Dużą zasługą była postawa Kamila Lasika, bramkarza gości. Bronił on jak w transie. Przy jednym z ataków można było dopatrywać się zagrania ręką w polu karnym jednego z zawodników przyjezdnych, ale gwizdek sędziego milczał. Kancelaria zaczęła odnajdywać się w ataku i wyprowadzała groźne kontry. Ataki były bardzo kąśliwe, jednak Miłosiński stawał na wysokości zadania i pięknymi paradami dawał drużynie spokój z tyłu. Kancelarii ciężko było stworzyć atak pozycyjny. Mało kiedy mogliśmy ujrzeć wszystkich czterech zawodników na naszej połowie. Napór na przeciwników opłacił się. Wykorzystali limit fauli. Później nerwowość wyszła nie tylko na boisku, ale także na ławce rezerwowych. Zrobiło się niezmiernie gorąco. Konsekwencją emocjonalnych gestów było odesłanie drugiego trenera gości na trybuny. Hala również bardzo instynktownie reagowała na boiskowe wydarzenia. Przy faulu dającym Gattcie przedłużony rzut karny, w całym obiekcie było tak głośno, że trudno było zebrać swoje myśli. Mariusz Milewski z zimną krwią wykorzystał strzał z 9. metra. Po tym golu wszyscy czekali na kolejną bramkę , jednak strach znów zajrzał w oczy. Liczba fauli wyrównała się i losy rozstrzygające mecz były na bardzo cienkiej granicy. Piłkarze Sopura i Stanisławskiego wzięli sprawę w swoje ręce i nie czekali na rozwój sytuacji u przeciwników. Po trójkowej akcji i serii strzałów na bramkę przeciwnika zdobyliśmy gola na 2:1. Daniel Krawczyk był autorem tego trafienia. Kancelaria w końcówce próbowała wyrównać wynik i strzelić gola wyrównującego, jednak nic z tego. Na dokładkę to my strzeliliśmy gola na 3:1. Michał Marciniak na pięć sekund przed końcem spowodował, że marzenia Kancelarii choćby o punkcie zostały wybite z ich głów. Wynik po końcowym gwizdku to 3:1

Mecz pełen zwrotów akcji i niemocy strzeleckiej Gatty ostatecznie zakończył się wynikiem korzystnym. Kibice spisali się na medal podgrzewając atmosferę. Bardzo dziękujemy tym, którzy przybyli dopingować naszą drużynę. Chcemy też przestrzec Państwa. Wiemy o tym, że atmosfera była naprawdę nieziemska i inne kluby mogą nam pozazdrościć takiej otoczki meczu, ale prosimy o słuchanie poleceń spikera. Wychodzenie po końcowym gwizdku przez bandy reklamowe może w przyszłości poskutkować karą pieniężną, a nawet walkowerem!

Za tydzień czeka nas wyjazd do Gdańska, gdzie podejmiemy tamtejszy AZS UG Gdańsk. Śledźcie nasze spotkanie w ostatnim meczu rundy jesiennej!

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola