Sobotni mecz w Gliwicach nie przebiegł po myśli Kocurów. Gatta Active poniosła porażkę 2:4 z Piastem. Przetrzebieni wykluczeniami wracamy do Zduńskiej Woli bez punktów.

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Piasta. Zespół Gatty głównie był nastawiony na kontrataki i akcje ze stałych fragmentów gry. W okolicy 2. minuty Mariusz Milewski mógł dać prowadzenie swojemu zespołowi, jednak Michał Widuch obronił jego strzał z bliskiej odległości. Do głosu zaczął dochodzić Piast. Groźną sytuację wykreowali sobie po 4. minucie. Dariusz Słowiński interweniował w narożniku swojego pola karnego. Piłka odbiła się tak niefortunnie, że spadła pod nogi Bugańskiego. Miał on przed sobą bramkę i Olczaka. Na nasze szczęście trafił w naszego zawodnika i wynik dalej pozostał nierozpieczętowany. Chwilę później Coutinho minął dryblingiem Milewskiego i z ostrego konta strzelał w kierunku bramki. Jego strzał zatrzymał się na bocznej siatce. Po tych akcjach Gatta doszła dwa razy do głosu. Pierwszą akcje zaprzepaścił Szymczak strzelając z woleja. Drugą akcje, w 12. minucie wykorzystał Daniel Krawczyk. Po stałym fragmencie gry Marcin Stanisławski podał do Krawczyka, który obrócił się z zawodnikiem na plecach i strzelił piłkę pod poprzeczkę. Była to pierwsza i jedyna bramka w pierwszej części. Przez następne 8. minut to Piast miał więcej do powiedzenia na boisku. Świetnie spisujący się Dariusz Słowiński z powodu zderzenia z jednym z zawodników musiał opuścić plac gry. Godnie przez całe spotkanie zastąpił go Miłosiński. Obojętnie obok jego występu nie przeszli też koledzy z zespołu, którzy pochwalili go za to spotkanie. ,,Darek złapał kontuzje. Wielka szkoda, ale Adaś wszedł i grał bardzo dobrze” powiedział Szypczyński.

Po przerwie goście szybko strzelili bramkę wyrównującą. Po faulu na jednym z zawodników Piasta Igor Sobalczyk zobaczył drugą żółtą kartkę. Gatta grająca w trójkę zawodników dzielnie się broniła, jednak Piast zepchnął nas głęboko pod nasze pole karne i wykorzystał słabość. Po bramce wyrównującej Gatta zagrała najlepsze minuty tego spotkania. To samo zdanie podziela Arkadiusz Szypczyński: ,, Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu, stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji, gra była szybsza. Po stracie Igora za czerwoną kartkę straciliśmy bramkę i gra coraz bardziej się rozkręcała, musieliśmy zdobyć bramkę.” Zespół ze Zduńskiej Woli więcej razy zmuszał bramkarza przeciwników do interwencji. Mimo usilnych starań wynik pozostawał bez zmian. Do czasu, aż Piast Gliwice wyprowadził zabójczą kontrę. Trzema podaniami rozmontowali całą defensywę, a zamykający akcję Lukas Bonifacio dokończył dzieła strzelając gola z bliskiej odległości. Przy jednobramkowej stracie nasi trenerzy nie wahali się chwili dłużej i już przy wznowieniu gry włączyli do akcji lotnego bramkarza. Częste nękania obrony Piasta nie dawały upragnionych goli. Za to Piast raz wykorzystał okazję i strzelił piłkę do pustej bramki. Nadzieję na lepszy rezultat dał Daniel Krawczyk i Michał Marciniak. Najpierw Krawiec strzelił bramkę kontaktową, a na 5 sekund przed końcem strzał Marciniaka zatrzymał się na spojeniu! Zamiast wyrównania dostaliśmy jeszcze jedną bramkę kończącą rywalizację. Michał Grecz skompletował trzy trafienia i dał swojej drużynie upragnione trzy punkty.

Piast Gliwice – Gatta Active 4:2
Daniel Krawczyk – 0:1 12:26′
Michał Grecz – 1:1 21:12′
Lukas Bonifacio – 2:1 34:48′
Michał Grecz – 3:1 35:25′
Daniel Krawczyk – 3:2 39:32′
Michał Grecz – 4:2 40:00′

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola