Sobotni wieczór zdecydowanie poszedł po myśli zawodników i kibiców Gatty Active Zduńska Wola, a rozpędzona drużyna Mirosława Miozgi została zatrzymana na własnej hali. Niezawodny duet Krawczyk & Marciniak zdobył w tym sezonie dla drużny Gatty 41 z 72 bramek ligowych. Tym razem również nie zawiedli i wspólnie zapewnili zwycięstwo w Chorzowie. Wygrana ta pozwoli przynajmniej do poniedziałku odskoczyć na cztery punkty zespołowi FC Toruń, który podejmie na własnej hali Rekord Bielsko-Biała. 

Początkowe minuty to wyrównana gra obu drużyn. Gospodarzom jako pierwszym udało się strzelić gola, Vadym Ivanov po małym zamieszaniu pod bramką strzelił gola. Po stracie bramki inicjatywa należała do piłkarzy Gatty Active. Bramkarz gospodarzy swoimi interwencjami  skutecznie bronił uderzenia Marciniaka. Następne kilka minut spotkania to wyrównana gra w  środku pola. W 18. minucie Marciniak dopiął swego i bez problemu wpakował piłkę do bramki z bliskiej odległości po zespołowej akcji. Jeszcze w tej samej minucie wynik ponownie mógł ulec zmianie lecz dwa groźne strzały Marciniaka obronił kolejny raz Rafał Krzyśka. Chwilę później Krzyśka ponownie popisał się dobrą interwencją, tym razem okazał się lepszy w pojedynku „1 na 1” od Daniela Krawczyka. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i tak było tym razem.  Po przejęciu inicjatywy kolejny raz przez zespół Gatty, piłkarze Clearexu przeprowadzili kontratak, a Maciej Mizgajski zdobył gola na 2:1. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie.

W 24. minucie spotkania byliśmy świadkami zmarnowanych okazji obu drużyn. Najpierw Krawczyk źle rozegrał piłkę przy dobrze zapowiadającym się ataku, a chwilę później zawodnik gospodarzy przestrzelił. Dobrą interwencją kilka chwil później popisał się Adam Miłosiński. W 29. minucie jeden z zawodników Clearexu nie trafił z około 10 metrów do pustej bramki.  Kolejny raz można śmiało napisać, że determinacja przy atakach odbiła się czkawką, bo chwilę później na tablicy wyników widniał wynik 2:2. Drugiego gola zdobył Michał Marciniak. Na około pięć minut przed końcem obie drużyny zaczęły grać bardzo wysokim pressingiem. W 37. minucie dogodną sytuacje zmarnował Marcin Stanisławski. Po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez drużynę Clearexu, ponownie z dobrej strony pokazał się Miłosiński i dalej mieliśmy remis. Upłynęła kolejna chwila, a Krawczyk zrobił to co wychodzi mu najlepiej, czyli… po prostu wpakował piłkę do siatki i Gatta pierwszy raz w tym spotkaniu wyszła na prowadzenie. Był to 7 mecz ligowy z rzędu Krawczyka ze zdobytą bramką. Gospodarze natychmiastowo przeszli do gry z lotnym bramkarzem, lecz nie przyniosło to już żadnych efektów.

Clearex Chorzów 2:3 Gatta Active Zduńska Wola

1:0, Vadym Ivanow 10:07
1:1, Michał Marciniak 17:29
2:1, Maciej Mizgajski 19:15
2:2, Michał Marciniak 28:52
2:3, Daniel Krawczyk 37:11

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola