Poniedziałkowa wygrana z Clearex-em Chorzów dała kibicom dwie odpowiedzi. Odpowiedź na to czy Clearex ma szanse na medale oraz wyjaśniło się czy Gatta dalej będzie prowadzić pościg w drodze do wicemistrzostwa.

Niewielu stawiało na Gattę przed meczem w Chorzowie. Jednak drużyna pokazała prawdziwy pazur i rozegrała mecz po profesorsku. Spotkanie dobrze się ułożyło na samym początku. Michał Marciniak w 6. minucie pokonał Rafała Krzyśkę. Prowadzenia nie roztrwonili do ostatniej minuty spotkania. Jednobramkowa zaliczka jak na warunki futsalu mogła się wydawać bardzo mała. Przed przerwą do remisu próbował doprowadzić Omylak czy Zastawinik, ale Słowiński nie dał się pokonać. Świetną okazje do podwyższenia rezultatu miał Szpyczyński, jednak tę walkę wygrał bardziej doświadczony Krzyśka.

W drugiej połowie inicjatywę mieli chorzowianie. Gatta odgryzała się pojedynczymi akcjami, które nie kończyły się piłką w siatce. Uaktywniony Leszczak i Miazgajski chcieli Słowińskiego zaskoczyć strzałami z dystansu skoro z bliższej odległości do tej pory się nie udawało. Jednak nic z ich poczynań. Krzyśka i Słowiński tego dnia byli świetnie dysponowani. Na cztery minuty przed końcem Mirosław Miozga zdecydował się wprowadzić lotnego bramkarza. Próbowali, kąsali a czas leciał dalej. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem Szymczak miał piłkę pod nogami i posłał ją do pustej bramki ze swojej połowy. Gol na 2:0 był stemplem jakości Gatty w meczu, który z pewnością nie był lekką przebieżką.

Wygrana z Clearex-em zapewniła Gattcie miejsce na podium, jednak nie wiadomo jeszcze na którym stopniu.

Clearex Chorzów – Gatta Active Zduńska Wola 0:2

Michał Marciniak 0-1 5:36
Michał Szymczak 0-2 39:12

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola