Ignacio Casillas to nowy bramkarz w zespole Gatty Active. Przeniósł się on z AZS UW Warszawa. Pierwszy trening i wywiad Kocurów ma już za sobą!

Jesteś szczęśliwy, że najbliższy sezon spędzisz w Gattcie Active?
Tak, oczywiście. Jestem naprawdę szczęśliwy z dołączenia do drużyny Gatty. Marzeniem jest pojawienie się tutaj. Dla mnie jest to maksimum. Jestem zadowolony z dołączenia do Gatty w tym roku.

Jakie różnice widzisz pomiędzy pierwszą ligą, a ekstraklasą?
Na ten moment widzę różnicę w intensywności treningu i oczywiście, w jakości zawodników. Musisz być naprawdę skupiony na treningu, na grze. Ale ogólnie rozchodzi się o intensywność, bo gracze mają lepsze warunki fizyczne, posiadają większe doświadczenie. To są te największe różnice pomiędzy pierwszą ligą, a ekstraklasą.

Rywalizacja z Słowińskim i Miłosińskim jest naprawdę ciężka. Jesteś gotowy na nowe wyzwania?
Jak najbardziej. Właśnie to jest jednym z powodów, dla których przyszedłem. I nie sądzę by była to rywalizacja. Jesteśmy kumplami z zespołu i jeśli trzech z nas będzie w dobrej formie to będzie to służyć też zespołowi. Pracujemy wszyscy dla zespołu. Jestem tutaj, by pomóc zespołowi, spróbować odzyskać ligowy tytuł. Zobaczymy. Ten rok może być naprawdę ciekawy.

Czego oczekujesz w tym sezonie?
Spodziewam się tytułu. Po dwóch sezonach z rzędu skończonych na drugim miejscu sądzę, że drużyna jedyne, czego chce to mistrzostwa. Uplasowania się na pierwszym miejscu.

Jaki jest Twój styl gry? Grasz bardziej ofensywnie jak Norbert Jendruczek czy jesteś skupiony na linii bramkowej?
Jestem typowym bramkarzem z Hiszpanii. W Hiszpanii naprawdę nie gramy nogami. Jestem bardziej skupiony na zatrzymaniu piłki, niż zdobywaniu bramek. Typowy oldschool z Hiszpanii. Bardzo technicznie, bo gram od małego dziecka. Nie używam zbyt często nóg podczas gry. Oczywiście nowoczesny futsal również wymaga gry nogami, ale zdefiniowałbym się jako klasyczny bramkarz.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola