Michał Klaus to kolejny zawodnik pozyskany w letnim okienku transferowym z AZS UW Warszawa. Większa część kibiców z pewnością kojarzy Michała, ponieważ nie tak dawno rozgrywał mecze w koszulce Kocurów. Nowy zawodnik opowiedział o swoich odczuciach związanych z powrotem do zduńskowolskiego klubu.

Dobrze jest wrócić do Zduńskiej Woli?
Pewnie, że tak! Zduńska Wola to przede wszystkim nowe wyzwania. Już kiedyś tutaj grałem. Niestety z pewnych przyczyn musiałem wrócić do Warszawy. Przez rok grałem w stolicy, ale tutaj jednak ta ekstraklasa… Zduńska Wola… . To jest marka największa w Polsce. Prawie każdy chciałby tutaj grać.

Co spowodowało, że znów przenosisz się do Gatty Active?
Tak jak mówiłem. Był okres, w którym nie mogłem grać z przyczyn zawodowych. Gdyby nie to, to pewnie nadal grałbym w Gattcie i wcale bym nie wracał do Warszawy. Wszystko przemawia, żeby wrócić do tego zespołu. To klub z ambicjami, który walczy o najwyższe cele. W zespole jest także zdrowa rywalizacja. Znam większość chłopaków z zespołu i trzeba powiedzieć jasno, że jest się od kogo uczyć. To wszystko złożyło się, że zdecydowałem o powrocie.

Przychodzisz z pierwszoligowego zespołu do ekstraklasy, ale poziom najwyższej ligi w kraju nie jest Ci już straszny i obcy?
Tak, już półtora sezonu w Futsal Ekstraklasie mam za sobą. Jest zauważalna różnica pomiędzy poziomem pierwszej ligi, a ekstraklasy. To też był taki czynnik, przez który chciałem wrócić do Gatty.

Gdybyś miał się zdefiniować, to jakim typem zawodnika jesteś?
Na pewno walczącym i sądzę, że dysponuję dobrym strzałem.

Wracasz do Gatty, jako zawodnik bardziej dojrzały?
Myślę, że przez ten rok jakieś doświadczenie zebrałem. Mimo, że to było zaplecze Futsal Ekstraklasy, to myślę, że takie doświadczenie zaowocuje w tym sezonie.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola