Futsal Ekstraklasa z każdym kolejnym miesiącem będzie nabierać tempa. Jednak kluby nie mają chwili na rozruch. Wszystkie drużyny na początku rozgrywek będą chciały wystartować najlepiej jak potrafią, by nie martwić się o przyszłość. Każdy chce patrzeć ze szczytu tabeli na rywali. Początek dla Zduńskiej Woli i Torunia z pewnością nie będzie należał do najprostszych, bo terminarz obu drużyn już na samym początku nie jest najprostszy.

Torunianie przyjadą do Zduńskiej Woli z nadzieją na wygraną. To proste, bo przecież ten klub nie boi się głośno mówić o swoich aspiracjach. Na pewno będzie ich nakręcać sytuacja z poprzedniego sezonu. Wygrali 4-1 z Kocurami przy ulicy Złotej, ale nie udało im się zdobyć wicemistrzostwa na ostatniej prostej. Te dwa czynniki na pewno będą działały na graczy Żebrowskiego jak płachta na byka. W okresie przygotowawczym najbliżsi rywale Gatty rozprawiali się ze swoimi przeciwnikami dość gładko. Jednak zanim zajmiemy się ostatecznymi rezultatami, przyjrzyjmy się kto strzelał dla brązowej drużyny minionego sezonu. W każdym z meczów lwią część bramek zgarniał dla siebie Mateusz Cyman. Temu graczowi zimowy transfer z AZS UG Gdańsk wyszedł na dobre. Wydaje się, że Cyman z każdym miesiącem odgrywa coraz to większą rolę w Toruniu. Rosły, świetnie zbudowany napastnik i w dodatku dobrze operujący piłką to niezwykły atut i godny „rywal” Mikołajewicza. Wywołany do tablicy Mikołajewicz będzie chciał, aby jego drużyna zaszła jeszcze wyżej niż w poprzednich sezonach, a on sam kolejny raz utrzymał koronę króla strzelców w swoich rękach.

Nowa ekipa
Do drużyny z Torunia dołączyło pięciu graczy. Czterech z nich to raczej uzupełnienia składu i póki, co mogą oni dopiero pokazać swoją jakość rozpychając się łokciami pomiędzy reprezentantami Polski. Jedyną niewiadomą jest Brazylijczyk Lion Ribeiro. Zawodnika z kraju kawy nie zobaczymy w najbliższych kolejkach w składzie Torunian, ponieważ musiał on powrócić do swojego ojczystego kraju z przyczyn osobistych.

Ostatnie trzy mecze towarzyskie FC Toruń:
FC Toruń
– FC Kartuzy 8:5
FC Toruń – Berland Komprachcie 7:1
FC Toruń – FK Odra Opole 10:2


U gospodarza sobotniego szlagieru bez mentalnych zmian. Nowy sezon, ale cel ten sam. Wygrać z każdym i zgarnąć do swojej gabloty z trofeami wszystko, co się da. Z całą pewnością nikt w klubie nie jest zadowolony z tego, że w maju przyszło im ponieść dwie porażki na własnym terenie. Pod dwóch latach twierdza, z której nikt nie mógł wywieźć choćby punktu upadła. Ale może to wyjść wszystkim na dobre. Każdy teraz jeszcze bardziej wie ile potrzeba sił, chęci i determinacji by osiągnąć sukces, który zapisał się na czołowych kartach klubowej historii. Bogatsi o doświadczenie piłkarze mogą świetnie poradzić sobie z wyzwaniami nowego sezonu. Okres przygotowawczy niemalże każdy z zawodników przepracował wzorowo. Największymi wyjątkami był duet snajperów. Arkadiusz Szypczyński rozstał się z klubem na dwa tygodnie, aby reprezentować Polskę na Akademickich Mistrzostwach Świata. Natomiast na koniec przygotowań Daniel Krawczyk opuścił szeregi drużyny. Wszystko z racji zabiegu, którego data przypadała na koniec sierpnia. Krawczyk wraz z Krzysztofem Elsnerem z FC Toruń to dwie niewiadome sobotniego starcia. Obaj wracają do pełnej dyspozycji. Zapewne znajdą się w planach obu szkoleniowców, jednak nie wiadomo, w jakim wymiarze czasowym. W okresie przygotowawczym Gatta postąpiła podobnie jak w poprzednim sezonie. Zagrała mecze za granicą, z klubami pierwszej ligi, oraz z beniaminkiem Futsal Ekstraklasy. Wspomnień z Lwowa na pewno nie przywieźli dobrych, ale trudno jest się dziwić skoro mierzyli się z drużynami będącymi o półkę wyżej. Sparing z Orłem Jelcz-Laskowice pokazał potencjał świeżaków Futsal Ekstraklasy. Mieszanka obcokrajowców udowodniła, że razem tworzą kolektyw.

Świeża krew
Do Zduńskiej Woli przybyli nowi zawodnicy. Jest to Michał Klaus, Ignacio Casillas oraz Julian Gorbatji. Tego pierwszego gracza kibice mogą już kojarzyć, ponieważ występował w naszych barwach dwa sezony temu. Ignacio Casillas to nowy bramkarz pozyskany z AZS UW Warszawa. Ostatnim transferem do klubu został Julian Gorbatji. To kolejny gracz ukraińskiego pochodzenia w szeregach Gatty. Największe prawdopodobieństwo na występ w sobotnim spotkaniu ma Michał Klaus.

Ostatnie trzy mecze towarzyskie Gatty Active:
Gatta Active
– FC Kartuzy 7:0
Gatta Active –  Epicenter K Vanguard Odessa 0:6
Prodexim Chersoń – Gatta Active 4:0

 

Toruń przeciwko Gattcie

W weekend dwanaście drużyn zacznie sezon z czystą kartą. Każdy ma okazję napisać niesamowitą historię, która może zadziać się na oczach wszystkich kibiców. Trudno jest mówić, kto zgarnie w sobotnim spotkaniu komplet punktów. Według oficjalnego bukmachera Futsal Ekstraklasy – STS, to Gatta jest faworytem z kursem 1.85. O tym czy bukmacher miał rację przekonamy się w najbliższą sobotę po godzinie 18. Zapraszaj znajomych do wydarzenia i wpadajcie razem na Złotą!

 

 

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola