W piątej kolejce Gatta Active zmierzy się na wyjeździe z AZS UŚ Katowice. Po pierwszej wygranej w domu, czas na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo.

Zespół AZS-u w tym sezonie imponuje formą. Po czterech kolejkach mają oni siedemnaście strzelonych bramek! Jest to najwyższy wynik tuż po Rekordzie Bielsko-Biała, który ma tych bramek osiemnaście. Zmiana trenera w Katowicach wyszła na dobre. Pawła Machurę zastąpił Miłosz Kocot, który w ubiegłym sezonie z powodzeniem prowadził zespół Kancelarii Słomniki. Nowa wizja na grę katowiczan póki, co sprawdza się świetnie. Gole zapewniają pivoci, którzy są w niebotycznej formie. Sprowadzenie do zespołu Adama Jonczyka poruszyło ofensywę. Ten zawodnik ma wiele wolnego miejsca dla siebie i widać wielki luz w jego grze. Grę Jonczyka uzupełnia Krzysztof Piskorz. Oboje na swoim koncie zgromadzili po sześć trafień. Piskorz w tym sezonie strzela hurtowo. Dwa razy ustrzelił hat-tricka. Jeden w meczu z MOKS-em, drugi w meczu z Gdańskiem. Gole obu panów stanowią blisko 71. procent całego dorobku bramkowego drużyny. Do tej pory wygrali oni z AZS-em UG Gdańsk oraz Białymstokiem. Nie wystarczyło im umiejętności, aby wygrać z Orłem Jelcz-Laskowice i Chojnicami. AZS aktualnie jest naszym sąsiadem z tabeli. Zajmują oni piątą pozycje z sześciopunktowym dorobkiem. AZS najwięcej bramek traci w drugiej połowie. Co powoduję taki stan rzeczy? Składowych na tę przyczynę może być wiele. Brak odpowiedniej koncentracji, wyczerpanie fizyczne. Ciężko jest ten temat jednoznacznie rozstrzygnąć.

Ostatnie trzy mecze AZS UŚ Katowice
KS ACANA Orzeł Jelcz-Laskowice – AZS UŚ Katowice 5:3
AZS UŚ Katowice – MOKS Słoneczny Stok Białystok 7:2
AZS UG Gdańsk – AZS UŚ Katowice 5:6

Najlepsi strzelcy:
Adam Jonczyk, Krzysztof Piskorz – 6 bramek

 

Gatta Active wpada w wir cotygodniowych meczów. Gracze złapią teraz rytm meczowy oraz zyskają też mentalnie. Pierwsza wygrana nadała pewności siebie i miejmy nadzieję, że rozpędzi maszynę do kolejnych zwycięstw. Odbicie od dna tabeli musiało przyjść jak najszybciej, bo rywal nigdy nie śpi i co kolejkę przypisuje sobie kolejne punkty. Po poniedziałkowym meczu można doszukiwać się aspektów, z których trenerzy mogą być dumni. Zduńskowolski klub po znacznej wygranej nad Piastem wyjedzie do Katowic. Teren znajdujący się na Górnym Śląsku nie należy do najłatwiejszych dla Gatty. Gracze Kocota z pewnością dostaną instrukcje jak zagrać na nosie swoim przeciwnikom. Mimo wszelkich trudności to Katowiczanie tylko raz zdołali się mocno postawić Kocurom i ugrać u siebie coś więcej niż remis. Historia pozwala pozytywnie patrzeć w przyszłość, ale w niedzielę na katowickim parkiecie trzeba będzie pokazać pazur i udowodnić wyższość swojej drużyny.

Ostatnie trzy mecze Gatty Active
Gatta Active Zduńska Wola – Piast Gliwice 5:1
Pogoń 04’ Szczecin – Gatta Active Zduńska Wola 4:4
Gatta Active Zduńska Wola – FC Toruń 2:2

Najlepszy strzelec:
Michał Marciniak – 3 bramki

Tak jak wcześniej wspomnieliśmy. Katowice tylko raz wygrały u siebie z Gattą i było to w 2015 roku. Ostatni wyjazdowy mecz między tymi drużynami zakończył się zwycięstwem gości 5:2. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. Bukmacherzy przepowiadają Gattcie pewne trzy punkty. Kurs na Kocury to 1.85, na remis kurs wynosi 4.40, a na zwycięstwo gospodarzy 2.90

Niedziela, godzina 18.
AZS UŚ Katowice – Gatta Active Zduńska Wola
Relacja live : TVcom.pl

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola