W szóstej kolejce Gatta Active mierzyła się z Red Devils Chojnice.

Mecz rozpoczął się od nacisków gości. Dopiero później Gatta doszła do głosu i przez kilka dłuższych chwil przytrzymywała piłkę tylko na połowie rywala. Dwukrotnie przetestowali Wernera, ale nie dał się on pokonać. Red Devils także zaakcentowały swoją obecność w ofensywie, ale Słowiński wybronił to uderzenie. Później już tylko Gatta dyktowała warunki na boisku. Po stałym fragmencie gry Michał Szymczak spróbował swoich sił. Jego uderzenie z dystansu zaskoczyło chyba wszystkich i piłka wylądowała w siatce. Gatta nakręcona swoimi poczynaniami dalej próbowała kąsać defensywę. Kwestią czasu była druga bramka, a strzelił ją Daniel Krawczyk, który po świetnym zagraniu Gorbatyja wpakował z najbliższej odległości. Tak nabuzowanej Gatty w meczu domowym dawno nie widzieliśmy. Wszystkie akcje zagrane do przodu szybko kończyły się strzałem. Na cztery minuty przed końcem tempo z obu stron było już słabsze. Jedną z nielicznych akcji wykorzystał Maksym Pautiak ściągając pajęczynkę z bramki. Dariusz Słowiński napracował się chyba najmniej z całego zespołu, ale za to te kilka interwencji znaczyło bardzo wiele. Akcje Chojnic w pierwszej połowie można było policzyć na palcach jednej ręki.

Druga połowa zaczęła się od mocnej indywidualnej akcji Marciniaka, który dwóch rywali minął jak tyczki. Chojnice w szatni musiały dobrze skorygować swoją taktykę, bo ich gra znacznie się poprawiła. Kontry czy gra w ataku pozycyjnym miały już swoje wyrafinowanie. Po sześciu minutach to Chojnice miały więcej argumentów, aby strzelić bramkę niż Gatta. Próby gospodarzy to raczej indywidualne popisy. Michał Szymczak tego dnia miał ciąg na bramkę. Kolejny raz pokonać Wernera. To, na co pracował cały zespół gospodarzy ziścił Bernardo Appleton. Zakończył wzorowo kontratak zespołu gości. Gra Gatty bardzo różniła się od tej z pierwszej części. Indywidualne akcje tylko były w stanie zagrozić Chojnicom. Jedną z takich sytuacji zrobił sobie Szypczyński. Z rywalem na plecach potrafił oddać strzał na tyle silny, że piłka znalazła miejsce w siatce. Chojnice dalej nie odpuszczały i w jednej z akcji zyskali rzut karny, za zagranie ręką przez Sobalczyka. Ten prezent nie został wykorzystany przez Mączkowskiego. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i niedługo po karnym Arkadiusz Szypczyński strzelił kolejnego gola. Na dokładkę Marciniak dobił rywali. Strzelanie w meczu zakończył Przemysław Laskowski, który zmniejszył wymiar porażki.

W telegraficznym skrócie. Świetnie widzieć wygrywający zespół oraz to, że każdy zawodnik mógł dziś poczuć parkiet. Cieszy wysoka forma Szymczaka, który swoją przebojowością dodał emocji na parkiecie.

Gatta Active Zduńska Wola – Red Devils Chojnice 6:2
6:38 Michał Szymczak
11:42 Daniel Krawczyk
9:27 Maksym Pautiak
28:59 Bernardo Ludovice Appleton Figueira Cruz
33:23 Arkadiusz Szypczyński
34:51 Arkadiusz Szypczyński
36:57 Michał Marciniak
37:59 Przemysław Laskowski

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola