Pierwszy na tapetę został wzięty Ignacio Casillas. Bramkarz, który przyszedł do Gatty przed tym sezonem stawił czoła zadanym pytaniom.

Pytanie od Pana Jakuba. Kiedy w końcu zagrasz?
(uśmiecha się) To jest dobre pytanie. Chciałbym zagrać najszybciej jak tylko jest to możliwe. Ja zawszę chcę grać. Każdą minutę, w każdej grze. Ale prawda jest taka, że Darek i Adaś razem robią świetną robotę, a ich poziom jest naprawdę wysoki od rozpoczęcia się sezonu. Nie wiem, kiedy to będzie, ale mogę powiedzieć, że pracuję tak ciężko jak tylko mogę, aby być przygotowanym, kiedy ten moment nadejdzie.

Pytanie od Pana Kuby. Jak to się stało, że jesteś w Polsce?
To długa historia. W telegraficznym skrócie. Moja dziewczyna – Ana, która także pochodzi z Hiszpanii, była w Polsce na wymianie studenckiej. Ja wtedy poszukiwałem pracy, jako inżynier. Chciałem być blisko niej, kiedy to grałem w Hiszpanii. Kocham Polskę od pierwszego momentu, kiedy ją odwiedziłem. Po dwóch poważnych kontuzjach straciłem cały sezon i zdecydowałem się na nowy start w moim życiu poświęcając się tylko pracy. Zostawiłem moją pracę w Hiszpanii i przyjechałem do Polski. Wtedy znalazłem AZS UW i wystartowałem kolejny raz z grą w futsal. Cała reszta tej historii jest już znana.


Pytania od fanpage’a Teraz Futsal.

Drugie czy trzecie miejsce w bramce?
Cóż, na ten moment fakty są takie, że nie zagrałem żadnego meczu i miejsce, w jakim się dziś znajduje jest oczywiste. Tak naprawdę to mi nie przeszkadza. Dla mnie ważną rzeczą jest uczucie, że jestem potrzebny dla trenera, drużyny i być gotowym na każdy moment, kiedy trener będzie mnie potrzebował. Sezon jest długi i każdy gracz ma znaczenie w ciągu roku. Dla mnie teraz najważniejszą rzeczą jest pełne przystosowanie się i zdobycie zaufania kolegów z szatni.

Czy w przenosiny do Gatty miałeś wkalkulowane przesiadywanie na ławce przez większość czasu?
To pytanie jest naprawdę bezpośrednie! (uśmiech). Oczywiście gracz nigdy nie spodziewa się, że nie będzie grał. My zawsze chcemy być tak dobrzy jak tylko możemy. Gatta daje wiele więcej powodów, niż coś tak prostego jak granie, aby do nich dołączyć. To wyzwanie dla gracza. Oprócz grania lub też nie, to dołączyłem do najlepszych graczy w Polsce. Uczę się od nich w każdej sekundzie, na każdym treningu. Dla takiego weterana jak ja, ta wiedza jest bezcenna. Przecież ja dzielę szatnie z kilkoma legendami tego sportu! Kto nie chciałby być w takiej sytuacji? Ja zdecydowanie bym chciał i dlatego tu jestem. To niesamowite wyzwanie również pokazuje, że mogę być częścią Ekstraklasy w Polsce po graniu w dwóch ważnych ligach w Hiszpanii. Adaptacja w nowym środowisku dla obcokrajowca nigdy nie jest prosta. Tym bardziej, że to środowisko jest jak maszyna, w której wszystko perfekcyjnie funkcjonuje. Jestem bardzo zadowolony jak chłopaki mnie przywitali i wiedzą, że jestem na sto procent z nimi. Więc dla mnie ten sezon nigdy nie będzie stracony. To jest niesamowite doświadczenie i powtórzę to bez żadnych wątpliwości.

Jakie są Twoje cele osobiste na ten sezon?
Chcę być cenną częścią drużyny. To nie ma znaczenia czy będę na boisku czy na ławce, ale chcę żeby wiedzieli, że zawsze staram się dać wszystko dla drużyny i klubu. Chciałbym grać, ale oczywiście Darek i Adaś są super bramkarzami i rywalizacja jest ciężka. Chcę pomóc drużynie w zwycięstwach, próbować być najlepszym jak się da. Moje osobiste odczucie polega na cieszeniu się każdą sekundą tego niesamowitego doświadczenia, zwiększania mojego poziomu, mojej wiedzy i uczyć się jak najwięcej od dwóch dobrych kumpli jak Słowiński i Miłosiński. Moje osobiste marzenie? Chciałbym zdobyć mistrzostwo Polski razem z Gattą i wtedy wszystkie moje marzenia o futsalu staną się rzeczywistością.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola