Norbert Dregier to nasz nowy zawodnik. Ofensywnie usposobiony gracz dał pierwszy wywiad dla strony klubowej. Przeczytajcie i dowiedzcie się co nieco o naszym nowym nabytku!

Proszę przedstaw się kibicom.
Nazywam się Norbert Dregier i pochodzę z Łasku.

Przechodzisz do Gatty z piłki trawiastej. Jaki konkretnie to był klub?
Włókniarz Zelów.

Jak według Ciebie radziłeś sobie we Włókniarzu?
Myślę, że w porządku. Myślę, że nie narzekali na mnie. Ubolewają nad tym, że dołączam do Gatty, ale postawiłem sobie nowe wyzwanie, którym jest gra na hali.

Będziesz teraz łączył grę we Włókniarzu i Gattcie?
Tak, dogadaliśmy się z włodarzami tak, że tę rundę daję sobie na aklimatyzację tutaj łącząc to z grą na trawie.

Kiedy zaplanowano pierwszy trening we Włókniarzu?
Jest to 16 stycznia, ale priorytetem dla mnie będzie trenowanie w Gattcie i jak najszybsze przestawianie się na hale. Tam będę trenował prawdopodobnie raz w tygodniu i brał udział w meczach.

Na jakiej pozycji grasz na dużym boisku?
Środek pomocy.

Czyli jesteś zawodnikiem ofensywnym. Jak widzisz szanse w kontekście rywalizacji?
Konkurencja jak to konkurencja. Cieszę się, że jest. Myślę, że z biegiem czasu zacznę się bardziej odnajdywać.

Jakie są Twoje atuty boiskowe?
Myślę, że uderzenie oraz umiejętność zastawienia piłki.

Co zmotywowało Cię, żeby dołączyć do nas?
Zawsze chciałem spróbować gry na hali. Grałem w Społecznej Akademii Nauk, w drugiej lidze. W ubiegłym roku graliśmy nawet z Gattą. Jest to nowe wyzwanie. Dostałem propozycję od Marcina Stanisławskiego i skorzystałem z niej. Daliśmy sobie pół roku na sprawdzenie. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Po tych kilku treningach i meczu kontrolnym z GSF Gliwice jak oceniasz filozofię gry?
Dla mnie jest to zderzenie ze ścianą, coś nowego. Gra podeszwą, tempo o wiele szybsze niż na boisku. Zaczynam raczkować we futsalu. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Jestem ambitny. Mam nadzieję, że sobie poradzę.

Ze wszystkich graczy to, z kim teraz spędzasz najwięcej czasu na treningach?
Znam się bardzo dobrze z Arkiem Szypczyńskim, myślę, że to z nim spędzam najwięcej czasu. Jeszcze z Mateuszem Olczakiem. Atmosfera jest też na tyle dobra, że z każdym mam kontakt.

Postawiłeś sobie przed rundą rewanżową jakieś cele do zrealizowania?
Przede wszystkim chcę zadebiutować.

W meczu z Toruniem jeszcze Cię nie ujrzymy na parkiecie. Jak myślisz, kiedy trener da Ci szansę?
Mam nadzieję, że jeśli będę dobrze trenował i zasłużę, to dostanę szansę w Pucharze Polski.

Jaki numer będzie widniał na Twojej koszulce?
Piątka.

Szczególny dla Ciebie czy raczej nie przywiązujesz wagi?
Grałem kiedyś z numerem pięć na boisku. Nie przywiązuje wagi do numerów.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola