W obecnych rozgrywkach, mecze stoczone w północnej części kraju powinny kojarzyć się kibocom dobrze, bo tylko z ekipami z tego fragmentu Polski Gatta zdobywała punkty.

Kolejną drużyną na celowniku Gatty jest Red Devils Chojnice. Chojnicom nigdy nie było po drodze z Gattą, może poza sezonem 12/13, kiedy to pokonały w playoffach zespół ze Zduńskiej Woli, a w finale wywalczyły wicemistrzostwo Polski ulegając nieistniejącej dziś Wiśle Krakbet Kraków. Z tego okresu pozostała już niewielka grupa dalej reprezentująca Red Devils. Ale pozostawmy już tak odległą historię. Chojnice w ostatnich miesiącach odnotowują hossę. Zwycięstwo z Chorzowem, które miało miejsce 20. stycznia było trzecią wygraną z rzędu. Jakub Mączkowski na pewno cieszył się z osiągnięć swojej drużyny, bo widać było, że ich praca idzie w dobrym kierunku. Wszystko mógł scalić mecz z Orłem Jelcz-Laskowice. Chojnice jesienią pokazały jak należy grać, by wygrać przeciwko drużynie z Jelcza-Laskowic. Z przykrością dla chojniczan ta sztuka drugi raz się nie powiodła. Być może zastosowali podobną taktykę jak jesienią, być może kluczowi zawodnicy nie stanęli na wysokości zadania. Przyczyny przegranej znane są tylko w Chojnicach, gdzie przeanalizowano ten mecz szczegółowo. Może i nie ma trzech punktów po tym weekendzie, ale Marcin Stanisławski materiał do analizy ma, bo Chojnice przez długi okres trzymały się przy życiu i dawały nadzieję, że zwycięstwo z Chojnic przeniosą na halę przeciwnika i dwukrotnie pokonają Orła. W tym sezonie Chojnice pokonały kilka dobrych ekip, więc na starcie z Gattą na pewno nie wyjdą z opuszczoną głową.

Ostatnie trzy mecze Red Devils Chojnice
Red Devils Chojnice – ACANA Orzeł Jelcz-Laskowice 3:6
Mrówka Mosina – Red Devils Chojnice 5:3 (PP)
Red Devils Chojnice – Clearex Chorzów 5:3

Najlepszy strzelec Red Devils Chojnice
Andrii Burdiuh – 9 bramek

W tym sezonie takiej serii jeszcze nie było. Od grudnia Gatta we wszystkich meczach straciła tylko dwa punkty. Zespół cały czas generuje wyniki, które pozwalają kurczowo trzymać się czołówki. Marcin Stanisławski na jednej z pomeczowej konferencji zwrócił uwagę, że zespół jest bardziej dojrzały, bo nieważne, kto wypada z gry to wchodzi kolejny gracz i nie przewiduje z góry czarnego scenariusza. Są kontuzjowani, są też zawodnicy, którzy w tym tygodniu występują na turnieju służb mundurowych. Ci, którzy zostali powołani na ten turniej to Michał Marciniak i Michał Klaus. Marciniak zapytany o to, czy w najbliższym czasie starczy mu sił na zmagania ligowe i Pucharu Polski odpowiada: ,, W tym turnieju gramy jako reprezentacja Polski strażaków, czyli najlepsi zawodnicy w kraju. Także gra rozkłada się równomiernie na każdego zawodnika, więc nie powinno być problemu z siłami na najbliższe mecze.” Nasz snajper do meczu z Chojnicami podchodzi pewnie mówiąc ,,Na pewno ich dużym atutem jest hala i kibice. Wiemy jak zespół Chojnic gra i postaramy się wywieźć komplet punktów.” Najważniejsze jest dobro drużyny, niejeden trener wypowiedział takie słowa. Michał także ma to na względzie i w taki sposób odpowiedział na pytanie, o to czy w kolejnym meczu strzeli bramkę: ,,Bardzo bym chciał, ale trzy punkty są najważniejsze. Nieważne kto strzela, ważne jest zwycięstwo.”

Ostatnie trzy mecze Gatty Active Zduńska Wola
Gatta Active Zduńska Wola – AZS UŚ Katowice 2:1
Berland Komprachcice – Gatta Active Zduńska Wola (6:6) 7:10
Gatta Active Zduńska Wola – Pogoń ’04 Szczecin 12:3

Najlepszy strzelec Gatty Active Zduńska Wola:
Daniel Krawczyk – 14 bramek

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola