18. kolejka za pasem. W najbliższy weekend Kocury podejmą na własnej hali AZS UG Gdańsk.

Drużyna z Trójmiasta jest pod kreską. Osiem punktów na 15. rozegranych kolejek to mizerny dorobek. Przepaść pomiędzy akademikami a kolejną drużyną w tabeli sukcesywnie się powiększa. Dziś wynosi ona osiem punktów, czyli na dobrą sprawę gdańszczanie na skok w tabeli potrzebują trzech wygranych licząc przy okazji na niepowodzenie sąsiada. Każdy trener ekstraklasy powiedziałby, że choćby jeden punkt w rozliczeniu może być na wagę złota i przesądzić o ich miejscu w końcowym układzie drużyn. W przypadku trenera Jacka Burglina można powiedzieć, że każdy punkt jest na wagę diamentu, a potrzebny tak jak woda. Jeśli AZS nie zacznie odnosić zwycięstw lub remisów to może okazać się, że albo zagra o swój byt w najwyższej klasie rozgrywkowej w barażach, albo spadnie dając wyprzedzić się Portowcom. Nadzieja umiera ostatnia i nikt w Gdańsku nie chce oglądać swojej drużyny szczebel niżej. Ostatni raz AZS wygrał na wyjeździe we wrześniu, a ostatnie wyjazdowe punkty złapał w połowie października. Przyjezdni w swoim składzie mają kilka nazwisk, które mogą ukłuć swoim żądłem i dać upragnioną wygraną.

Ostatnie trzy mecze AZS UG Gdańsk
AZS UG Gdańsk – ACANA Orzeł Jelcz-Laskowice 3:6
MOKS Słoneczny Stok Białystok – AZS UG Gdańsk 4:3
Constract Lubawa – AZS UG Gdańsk 4:2 (PP)

Najlepszy strzelec AZS UG Gdańsk
Tomasz Późniak – 10 bramek

Mimo, że Gatta nie zajmuje tak odległego w tabeli jak AZS to humory także nie do końca dopisywały. Porażka w Chojnicach, gdzie część składu nie była dysponowana skomplikowała sytuację w czubie tabeli. Ogromny ścisk spowodował, że z miejsca numer trzy zduńskowolanie spadli na piątą pozycję. Kilka dni po porażce doszedł Puchar Polski w Lęborku i rokowania nie były najlepsze. Zespół nadal borykający się z lukami w składzie udowodnił swoją prawdziwą wartość ogrywając pierwszoligowca 4:3. W meczu z Gdańskiem braknie kilku czołowych postaci. Zabraknie na pewno Dariusza Słowińskiego, który w meczu z Chojnicami został ukarany czerwoną kartką i w konsekwencji sobotni mecz obejrzy z perspektywy widza, kontuzję dalej leczy Szymczak i Olczak. Marciniak i Miłosiński to zawodnicy, których występy stoją pod znakiem zapytania. Jednak jeśli zawodnicy zagrają z taką koncentracją i determinacją jak w Lęborku to o pomyślny rezultat możemy być spokojni.

Ostatnie trzy mecze Gatty Active Zduńska Wola
LSSS Lębork – Gatta Active Zduńska Wola 3:4
Red Devils Chojnice – Gatta Active Zduńska Wola 0:5
Gatta Active Zduńska Wola – AZS UŚ Katowice 2:1

Najlepszy strzelec Gatty Active Zduńska Wola
Daniel Krawczyk – 14 bramek

Dołącz do naszego wydarzenia i zaproś znajomych do wspólnego kibicowania!

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola