Kolejny ciężki wyjazd czeka graczy Gatty. Po środowym starciu z Piastem Gliwice czas na mecz w Białymstoku.

MOKS to drużyna, która już pozbyła się marzeń o pozycji w pierwszej szóstce, bo czołówka już zbyt daleko odjechała. Matematyczne szanse jeszcze są, ale widząc rozwój formy w Piaście, który zamyka pierwszą szóstkę nie należy spodziewać się nagłego zwrotu akcji. MOKS rozgrywa swój drugi sezon w Futsal Ekstraklasie i w porównaniu do poprzedniego sezonu odwrócili swoje proporcje, co do tego gdzie punktują. W ubiegłej kampanii lepiej wychodziło im zbieranie punktów na wyjazdach, być może było to spowodowane jakąś presją przed własną publiką. Dziś Białystok najwięcej punktów zdobywa we własnej hali, gdzie już jutro wybierają się Kocury. Drużyna Adriana Citki prowadzi tam grę bez większych kalkulacji grając otwarcie, nie bojąc się o wynik. W tym roku na trzy spotkania w Białymstoku, MOKS wygrał tylko raz. Dwie porażki zanotowali z Clearexem i Rekordem. Przyjezdnym zwycięstwa nie przyszły tak łatwo, bo MOKS często odgrażał się golami. Nikt nie zamknął z nimi rywalizacji, nawet mistrz Polski, który do przerwy prowadził 4:0, ale w drugiej połowie, nie mieli już tak łatwej przeprawy. W niedzielnym meczu bardziej przyda się ofensywa, która będzie musiała większość swoich sytuacji kończyć, bo w innym przypadku będzie ciężko o punkty tak jak w Gliwicach czy Chojnicach.

Ostatnie trzy mecze MOKS Słonecznego Stoku Białystok:
Orzeł Jelcz-Laskowice – MOKS Słoneczny Stok Białystok 5:0
MOKS Słoneczny Stok Białystok – Clearex Chorzów 5:9
Buskowianka Busko-Zdrój – MOKS Słoneczny Stok Białystok 2:3 (PP)

Najlepszy strzelec Słonecznego Stoku:
Marcin Firańczyk – 13 bramek

Nie jest dobrze. Tylko takim zdaniem można określić ostatnie wyprawy poza Zduńską Wolę. Te niechwalebne potyczki w najbliższym czasie mogą zostać zamienione w sukces. MOKS niespecjalizujący się w obronie na własnej hali może pomóc etatowym strzelcom na odblokowanie swoich armat. Trudno przewidzieć jakikolwiek scenariusz na to spotkanie, ale na pewno będzie się sporo działo pod jedną i drugą bramką. Nikt już nie chce przegranych spotkań, tym bardziej przed meczami ze ścisłą czołówką. W meczu z Piastem dobrze wyglądała współpraca Szypczyńskiego i Dregiera. Druga czwórka pomimo utraty Pautiaka mówiąc krótko, daje radę. Duża ilość wykreowanych szans pod bramką Białegostoku będzie sprawą kluczową. Największą niedogodnością na pewno będzie absencja wcześniej wspomnianego Szymczaka i wcześniej wspomnianego Pautiaka. W ostatnim starciu było widać braki w defensywie, które zawsze wypełniał Maks albo Michał. W niedzielnym meczu liczy się tylko jedna opcja – zdobycie trzech punktów.

Ostatnie trzy mecze Gatty Active Zduńska Wola
Piast Gliwice – Gatta Active Zduńska Wola 5:2
Gatta Active Zduńska Wola – AZS UG Gdańsk 7:4
LSSS Team Lębork – Gatta Active Zduńska Wola 3:4

Najlepszy strzelec Gatty Active:
Daniel Krawczyk – 17 bramek

Mecz w Białymstoku będzie można obejrzeć na stronie www.TVcom.pl.

 

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola