Krótko i na temat. Wymieniliśmy kilka zdań z Marcinem Stanisławskim, który ostatnimi czasy ma spory ból głowy związany z kryzysowym zarządzaniem drużyny.

Ciężkie tygodnie za wami. Porażki przeplatane kontuzjami zawodników. Dacie radę wyjść z tego kryzysu w najbliższych tygodniach?
Takiej sytuacji jako trener jeszcze nie przeżywałem. 2-3 tygodnie temu graliśmy w Chojnicach mecz o awans na pozycje wicelidera, na dziś dzień to dla nas już miejsce bardzo mało realne. Może i punktowo jest realne, ale nie przy naszych problemach kadrowych. Nawet nie chce tego nazywać kryzysem, bo kryzys to mieliśmy w poprzedniej rundzie jak słabo graliśmy, a teraz to jest jakieś nieszczęśliwe zrządzenie losu, które co chwila dotyka nasz zespół.

Dwa mecze domowe w krótkim czasie mogą was z powrotem zbliżyć do miejsc medalowych. Z racji tego, że będziecie grali u siebie to czujecie, że pomimo braków w składzie możecie przy Złotej wygrać z każdym?
Oczywiście, że możemy wygrać! Gatta to jest Gatta i szczególnie na własnym parkiecie każdy rywal będzie miał trudno. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że ani z Acaną, ani tym bardziej z Clearexem nie będziemy faworytami. Jednak mimo ubytków kadrowych, ze wsparciem naszej wspaniałej widowni będziemy walczyć o każdy centymetr boiska.

Jak na dzień dzisiejszy przebiega walka o powrót na parkiet u kontuzjowanych?
To jest jakaś masakra! Na przełomie roku byliśmy w pełnym składzie, w bardzo dobrej formie, a teraz nie wiemy czy uzbieramy ośmiu zawodników do pola. W najbliższym meczu nie zagra czterech zawodników z podstawowych dwóch czwórek. Dobrze że wrócił Michał Szymczak, ale na dobrą sprawę on jest po bardzo poważnym urazie i powinien systematycznie być wprowadzany do gry. Najgroźniejszy na ten moment jest uraz Arka Szypczyńskiego, który w pesymistycznej wersji już zakończył sezon! Za około trzy tygodnie może wróci Mati Olczak, pewnie podobnie Maks Pautiak, ale oni zanim złapią odpowiednią formę to już będzie po sezonie. No i pytanie czy przy takiej intensywności spotkań rozgrywanych tak wąską kadrą nie pojawią się kolejne urazy.

Mówimy o tych brakach, a jakie są pozytywy płynące z klubu?
Pozytywy? Ciężko o pozytywy w takich momentach, bardziej zmartwienia, o tych którzy są zdrowi. Gramy co trzy dni, nie mamy kiedy spokojnie popracować nad taktyką i zgrywaniem tych zawodników, którzy grali mniej bądź wcale. Jak mam szukać pozytywów to mamy początek marca i wierzę w to iż mamy trzy miesiące grania, więc chciałbym żebyśmy jeszcze dostarczyli naszym kibicom wielu sportowych emocji! Potrzebujemy w tym trudnym momencie ich wsparcia jeszcze bardziej niż do tej pory!

13. marca kolejny wyjazd w Pucharze Polski. Constract Lubawa w tym sezonie już ogrywał ekipy z ekstraklasy. W przyszłym tygodniu ich mecz będzie ostatnim meczem z ekstraklasą w Pucharze Polski?
Zbieram informacje o tym przeciwniku, to zespół piłkarsko ekstraklasowy i są to opinie ludzi bardzo doświadczonych. Czeka nas bardzo trudny pojedynek, ale potraktujemy go bardzo poważnie, bo zależy nam na zagraniu półfinałowego pojedynku we własnej hali, mam nadzieje że już w optymalnym składzie powalczymy o coś więcej.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola