Zgodnie z obietnicami prezentujemy Wam wywiad z naszym nowym zawodnikiem, którym jest Taras Tarasovych!

Proszę przedstaw się kibicom.
Nazywam się Taras Tarasovych. Pochodzę z Ukrainy. Grałem wcześniej w takich drużynach jak Nbit Gliwice a także Piast Gliwice.

A w jakim klubie ostatnio grałeś?
Ostatni profesjonalny klub to Uragan na Ukrainie. Byłem tam przez pół roku, ale dostałem kontuzji i musiałem zrezygnować.

Jakiego rodzaju była to kontuzja?
Dostałem zapalenia płuc. Leczyłem się przez miesiąc. Później niby już szło dobrze, ale dwa tygodnie później wszystko przeszło na mięśnie pleców i przez trzy miesiące dostawałem zastrzyki, żeby to wszystko puściło.

Dlaczego zdecydowałeś się na Gattę?
Najpierw napisał do mnie Maks Pautiak czy trenuje i czy nie chciałbym spróbować sił. Tak w ogóle to planowałem jechać do Polski, ale gdzieś bliżej Katowic czy Gliwic, bo tam mam dziewczynę. Później dostałem już propozycję od Marcina i jasne, że nad taką propozycją długo nie rozmyślałem.

Czy przed przyjazdem do Zduńskiej Woli znałeś kogoś jeszcze?
Znam praktycznie wszystkich, bo przeciwko nim grałem i tylko na tym poziomie ich znałem.

Jak odbierasz polską ligę?
Przez te dwa lata, które tu nie grałem obserwowałem ligę, znam zespoły, które przez ten czas awansowały do ekstraklasy.

Na jaką pozycję jesteś aktualnie szykowany przez trenera?
To już trenera lepiej pytać, ale mi najbardziej podoba się gra z tyłu albo z boku.

Co jest Twoją mocną stroną na parkiecie?
Myślę, że obrona.

Numer na koszulce już sobie wybrałeś?
Tak, będzie on taki sam z jakim grałem w Polsce. 92, czyli rok urodzenia.

Nie brałeś jeszcze udziału w meczach, ale poczułeś atmosferę podczas meczu z Katowicami. Jak odbierasz społeczność tutaj?
Bardzo mi się podoba! Wcześniej nawet oglądałem mecz w Internecie i widać było, że cała hala jest zapełniona i jest bardzo dobra atmosfera. Widać, że kibice kibicują tutaj całym sercem.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola