Powiedzieć, że ten sezon jest dla nas trudny, to jakby nic nie powiedzieć. Przyzwyczailiśmy siebie i kibiców w ostatnich latach do sukcesów, na które bardzo ciężko pracowaliśmy i dzięki którym zyskaliśmy sobie markę czołowego zespołu w kraju. Nie chciałbym dziś tego sezonu spisać na straty, natomiast na ten moment wygląda to tak, że będzie nam bardzo trudno wywalczyć medal Mistrzostw Polski, a pierwszym półfinałowym spotkaniem z Piastem raczej przekreśliliśmy swoją szanse na udział w finale Pucharu Polski. Oczywiście w obu rozgrywkach będziemy walczyć na tyle, na ile nam starczy sił i umiejętności. Już w pierwszej rundzie, kiedy zajmowaliśmy 7-8 miejsce powiedziałem, że jest to dla nas wszystkich bardzo trudny sezon. Sezon próby dla całego naszego środowiska związanego z Gattą. Jestem pod wrażeniem naszych wspaniałych kibiców, którzy wypełniają hale po brzegi i wspierają nas w każdej sytuacji, nie tylko podczas meczów. W imieniu swoim, jako trenera oraz w imieniu wszystkich zawodników chciałbym im w tym miejscu za to wsparcie podziękować. Co do meczu z Piastem, to niestety na ten moment jest to zespół od nas lepszy i w pełni zapracował sobie na taki wynik, choć początek meczu zdecydowanie mogliśmy ułożyć sobie na naszą korzyść. To był 14. mecz zagrany w przeciągu 10. tygodni, z czego gra głównie opiera się na 4-5 zawodników grających non-stop. To okres, który wyeksploatował nas bardzo mocno zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Tacy chłopcy, jak Tarasovych czy Dregier weszli do gry z marszu i to nie jest dla nich łatwa rola. Choć muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem funkcjonowania w zespole Norberta i na pewno to będzie bardzo ważna postać drużyny w przyszłości. Futsal to taka gra, że jeśli wypadnie jedno ogniwo w dobrze funkcjonującym mechanizmie to już jest problem, u nas w jednym momencie wypadło 4. podstawowych zawodników! W momencie, w którym ograliśmy lidera i wicelidera rozgrywek! Zdobyliśmy w tej rundzie 19 punktów, to o jeden więcej niż w poprzedniej. Czeka nas teraz mecz w Bielsku-Białej, wiadomo z kim, wiadomo w jakiej hali. Ciężko żebyśmy teraz byli hurraoptymistami. Nie powiem, że będziemy walczyć, bo to normalne, zawsze będziemy. Ewentualna porażka nie zmieni naszego nastawienia na decydujące mecze w fazie finałowej. Odpoczniemy i przygotujemy się na walkę z każdym przeciwnikiem! Naszą sytuacje można porównać do człowieka, który miał wypadek i teraz bardzo cierpi. Leczy się, leży w łóżku, ale zaraz odzyska siły i wstanie. Nie wolno nas skreślać, odbudujemy się!

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola