Za niedługo zakończy się futsalowy sezon, który nie był dla piłkarzy Gatty wymarzonym okresem. Marcin Stanisławski zabrał głos w sprawie sytuacji, która w ostatnim czasie ma miejsce w klubie.

Teraz jest tak łatwo nas kopać, jak łatwo przegrywamy mecze. Nie chcemy uciekać od krytyki, to nie jest łatwy moment również dla nas. Przegraliśmy sześć meczów z rzędu i to jest fakt, z którym nie będziemy polemizować. Nie czujemy się z tym dobrze i boli nas to. Nigdy w takiej sytuacji nie byliśmy. Każde z tych spotkań w rundzie finałowej miało jednak swój przebieg. Kto oglądał mecze w Toruniu i Laskowicach widział Gatte grającą dobrze, Gatte walczącą i zmobilizowaną. Jeśli ktoś myśli, że odpuściliśmy jakiekolwiek spotkanie to znaczy, że albo nas nie zna, albo nam źle życzy. Przed każdym z tych spotkań pracowaliśmy tak jak zwykle. Tak samo się mobilizowaliśmy i tak samo jak zwykle zależało nam na odniesieniu zwycięstwa. Bardzo boli nas porażka z Orłem, widok naszych zawiedzionych fanów po takim meczu, gdzie prowadziliśmy 3:0 i ostatecznie przegraliśmy był dla nas sporym ciosem. Myślę, że konsekwencje tego wyniku częściowo widzieliśmy w meczu z Piastem. Zagraliśmy słabo, bez wiary, mocy i pewnie dla wielu obserwujących, bez zaangażowania. Zostały dwa spotkania, dwa na własnej hali. Można powiedzieć, że spotkania bez żadnej stawki. Dla nas to jednak mecze, w których będziemy chcieli swoim podejściem podziękować wszystkim kibicom, którzy nadal wierzą w ten zespół i tych ludzi. Za ten wspólny bardzo trudny sezon, w którym i tak potrafiliśmy wiele razy wznieść się na wyżyny mimo ogromnych problemów kadrowych. Ostatni mecz z Clearexem to też ogromne dla nas wszystkich wydarzenie – ostatni mecz Mariusza Milewskiego w naszym zespole. Nie potrafię sobie na ten moment tego jeszcze wyobrazić, że Mariusz zagra takie spotkanie i pójdzie sobie gdzie indziej. Zasłużył sobie na pewno, żeby to był wyjątkowy dzień, więc my jako zespół postaramy się o to na boisku a kibice na trybunach. Co do przyszłości to na pewno musimy zrobić kilka zmian, wprowadzić jeszcze świeżej krwi do zespołu. Nie wiem, kto oprócz Mariusza nas opuści a kto zasili nasze szeregi. Na ten moment koncentruje się na ostatnich dwóch spotkaniach z Rekordem i Clearexem. Obiecujemy, że będziemy walczyć na tyle, na ile na ten moment nas stać.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola