Marcin Stanisławski dość obszernie odpowiedział na kilka pytań dotyczących zmian, które zaszły w zespole, a także zobrazował plan przygotowań drużyny do nadchodzącego sezonu.

Przedwczoraj do drużyny dołączył Lucas Bonifacio, a w najbliższej przyszłości mają zostać ogłoszone kolejne wzmocnienia. Jaki wpływ na styl gry drużyny będzie miała wymiana, aż tak dużej części kadry zespołu?

Wszyscy mamy nadzieję na to, że nowi zawodnicy będą mieli pozytywny wpływ na naszą grę. Zostali tutaj ściągnięci właśnie po to, aby wnieśli świeżość i nową jakość do zespołu. Zakontraktowaliśmy tych zawodników dlatego, że posiadają takie, a nie inne umiejętności. Wierzymy, że w połączeniu z tą jakością jaką teraz posiadamy w drużynie, będzie to na tyle kompatybilne, że stworzymy naprawdę ciekawy zespół, który zapewni nam oczekiwane rezultaty.

W przyszłym tygodniu drużynę czeka wyjazd na dwumecz w Niemczech z drużyną VfL 05 Hohenstein-Ernstthal. Czy podczas tego krótkiego zgrupowania będziemy mogli zaobserwować ukształtowaną nową „drugą czwórkę” zespołu? Oczywistym jest, że z poprzedniej odeszło, aż trzech zawodników.

W przypadku, gdy z drużyny odchodzi trzech ważnych zawodników, którzy tworzyli trzon tego zespołu trzeba powiedzieć przede wszystkim, że będzie to już inna Gatta. Tamta czwórka zapewniała nam bardzo dużo bramek i często prowadziła grę, jednak to jeszcze za wcześnie żebyśmy teraz już idealnie ukształtowali ten zespół. Rozgrywamy te mecze sparingowe w Niemczech, a także mecze w kraju z beniaminkiem ekstraklasy – GSF w Gliwicach (15 sierpnia) oraz z pierwszoligowym AZS w Warszawie (16 sierpnia) po to, żebyśmy jak najszybciej się dotarli i poznali własne atuty i mogli jak najlepiej funkcjonować na boisku. Zdecydowaliśmy się na taki maraton meczów towarzyskich, żeby zauważyć pewne rzeczy, których nie zauważa się na treningach, a które można zaobserwować podczas meczu. Robiąc błędy w sparingach będziemy mogli od razu wyciągać z nich wnioski.

Drużyna dopiero zaczęła treningi na hali co może wydawać się dość późnym terminem. Dodatkowo nie jest to hala na której rozgrywane są mecze domowe, gdyż przy Złotej wymieniany jest parkiet. Czy będzie miało to wpływ na początkową grę na własnej hali?

Wiadomo, że jak najszybciej chcielibyśmy wejść na własną hale i na nowy parkiet, jednak hala to hala. Jeździmy na wyjazdy, na różne parkiety i każdy wie jak one nam idą. Mecze wyjazdowe do tej pory były naszą zmorą. Same przygotowania do sezonu zaczęliśmy bardzo wcześnie w porównaniu do ubiegłych lat, natomiast skoncentrowaliśmy się przede wszystkim na przygotowaniu motorycznym. Uważam, że jest ono teraz dla nas bardzo ważne. Jest to dla nas taka podbudowa pod to co będziemy robić z piłką. Teraz przechodzimy do treningów piłkarskich, a po meczach towarzyskich mamy obóz, na który zaplanowaliśmy dziesięć jednostek treningowych i mam nadzieję, że wtedy wykonamy najcięższą pracę.

Wiemy, że w zespole zmieniła się także rola Igora Sobalczyka. Będzie on teraz grającym asystentem. Co zadecydowało, że to właśnie Igor będzie pełnił tę funkcję? Jaki wpływ na jego rolę na boisku będzie miała ta zmiana?

Każdy klub powinien mieć swój sztab ludzi. Oprócz trenera jest kierownik czy fizjoterapeuta, a ja chciałem mieć osobę z którą mógłbym porozmawiać po meczu na tematy typowo sportowe, osobę która być może ma inny punkt widzenia niż ja. Być może Igor będzie czasem siedział na ławce, a ja będę no boisku i odwrotnie, więc nasze spostrzeżenia na temat meczu będą różne. Będę miał osobę, której będę mógł się poradzić w różnych kwestiach, w sprawach typowo mentalnych, na temat zawodników czy na temat kontaktu z działaczami i kibicami klubu. Po prostu chciałem mieć osobę, której ufam. Dla Igora będzie to nowa rola i myślę, że sprawi to, że będzie czuł jeszcze większą odpowiedzialność za zespół, bo pamiętajmy, że przez wiele lat był kapitanem tej drużyny. Każda podpowiedź, którą od niego uzyskam będzie skierowana po to, abyśmy funkcjonowali lepiej jako całość.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola