W poniedziałkowy poranek Gatta Active udała się do niemieckiej miejscowości Hohenstein-Ernstthal, aby rozegrać z miejscowym VfL 05 sparingowy dwumecz. Pierwsze spotkanie gospodarze wygrali 5:3 (2:1), natomiast w rewanżu dzień później padł wynik 5:4 (2:0).

W pierwszej połowie poniedziałkowego spotkania zagrały dwie zmieniające się czwórki zawodników z pola, które tworzyli odpowiednio: Szymczak, Stanisławski, Coquinho, Marciniak oraz Sobalczyk, Olczak, Mieli, N. Dregier. Drużyna VfL 05 pierwszą bramkę zdobyła po rozegraniu rzutu wolnego, kiedy to w polu karnym pogubiła się defensywa naszej drużyny. Tylko Michał Marciniak w pierwszej części gry potrafił pokonać bramkarza niemieckiej drużyny, jednak w ostatniej minucie pierwszej połowy Leo Mieli stracił piłkę co przełożyło się na skuteczny kontratak i to gospodarze tego spotkania schodzili na przerwę prowadząc 2:1. Minęło pięć minut drugiej części gry, a po rozegraniu rzutu z autu gospodarze podwyższyli na 3:1. Kilkadziesiąt sekund po zmianie rezultatu drużyna VfL 05 miała na koncie już pięć fauli. Sytuacja ta nieco podcięła skrzydła gospodarzom, gdyż po chwili wynik na tablicy był już remisowy. Najpierw strzałem zza pola karnego do bramki trafił Sobalczyk, a po chwili Stanisławski dostawił nogę do strzału Szymczaka i wpisał się na listę strzelców. Strzałami z dystansu pokonać niemiecką defensywę próbowali m. in. Marciniak, Mieli czy też Szymczak, jednak próby te nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W 10. minucie drugiej połowy zespół gospodarzy sprawnie wyprowadził piłkę z własnej połowy, rozklepał zduńskowolską obronę i po raz czwarty w meczu trafił do siatki Jesusa Quilesa. Chwilę później jednak szansę na wyrównanie miał Leo Mieli, jednak jego strzał z przedłużonego rzutu karnego obronił golkiper VfL 05. Na około trzy minuty przed końcem spotkania, Marcin Stanisławski zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem, ale ostatecznie nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Wynik spotkania w ostatniej minucie meczu gospodarze ustalili po przechwycie piłki i strzale z własnej połowy do pustej bramki. Jesus Quiles bronił dostępu do bramki przez całe spotkanie, natomiast Jakub Dregier i Krzysztof Adamski dostali swoje szanse w drugiej części gry. Daniel Krawczyk nie wystąpił w tym spotkaniu z powodu drobnego urazu.

Całe spotkanie można obejrzeć klikając TUTAJ.

W pierwszej połowie meczu rewanżowego mimo wyraźnego posiadania piłki nie udało się strzelić bramki. Groźne strzały oddawali Olczak, Marciniak i Sobalczyk, ale nie znalazły one drogi do siatki. Dwukrotnie za to wyciągać piłkę z siatki musiał Dariusz Słowiński. Pierwsza bramka padła po wyprowadzeniu kontrataku, który zakończył Salak. Autorem drugiego trafienia gospodarzy został Belej, który z najbliższej odległości dobił wcześniejszy strzał obroniony przez Słowińskiego. W pierwszej części gry obserwowaliśmy grę następujących czwórek: Sobalczyk, Olczak, Adamski, Dregier, a także Szymczak, Leo Mieli, Coquinho, Marciniak.
Od początku drugiej połowy na parkiet wyszli Jesus Quiles, Marcin Stanisławski i Daniel Krawczyk. Obraz gry się nie zmienił, natomiast wynik tak. Po upływie kilku minut na listę strzelców wpisali się Leo Mieli i Michał Marciniak. Na boisku zdecydowanie swobodniej poczuł się Lucas Bonifacio. Niestety kolejne kontrataki niemieckiej drużyny zebrały żniwa i ciągu kilkudziesięciu sekund gospodarze przeprowadzili dwa szybkie kontrataki i strzelili dwie bramki. Ponownie trzeba było odrabiać straty. Udało się to za sprawą Marcina Stanisławskiego, który dobił strzał Krawczyka, a także Igora Sobalczyka, który mocnym strzałem z rzutu wolnego nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Ponowna zmiana wyniku i ponownie drużyna VfL 05 na prowadzeniu. Mimo prowadzenia gry w obu spotkaniach nie udało się w żadnym meczu ugrać pozytywnego wyniku.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola