Po dwóch meczach bez zwycięstwa podopieczni Marcina Stanisławskiego powrócili na właściwe tory. Niedzielny wyjazd do Chojnic przyniósł okazałą wygraną 1:5, trzy punkty oraz powrót na fotel lidera Futsal Ekstraklasy. Ostatni z tych faktów jednak szybko ulegnie zmianie, gdyż niezależnie od wyniku meczu Constractu z Rekordem będziemy mieli nowego lidera.

Mimo, że zawodnikom Jakuba Mączkowskiego również nie wiodło się ostatnio najlepiej, to oczywistym było, że Red Devils postarają się powalczyć o pełną pulę. Na początku spotkania grali dobrze w defensywie, a w 10 minucie udało im się wyprowadzić skuteczną akcję, którą zdobyciem bramki zwieńczył Łukasz Sobański. I mogło wydawać się już, że Kocury nie przełamią defensywy gospodarzy i wynik ten nie zmieni się do końca pierwszej połowy, ale wtedy próbkę swoich umiejętności pokazali Lucas Bonifacio i Daniel Krawczyk. Bramkę wyrównującą zdobył właśnie Coquinho, który najpierw dograł piłkę do Krawczyka, a po podaniu zwrotnym w polu karnym wpakował piłkę do siatki. Czas gry w pierwszej połowie powoli dobiegał końca, a w bramce z powodu kontuzji Dariusza Słowińskiego oglądaliśmy Jesusa Quilesa. Wydawać mogło się już, że nasi zawodnicy będą chcieli przetrzymać piłkę w własnym posiadaniu do końcowego gwizdka sędziego. Wtedy Daniel Krawczyk  zdecydował się na bliźniaczą akcję, jaką wykonał kilka chwil wcześniej Coquinho i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie jeszcze przed przerwą.

W drugiej połowie niezwykle dogodną sytuację zmarnował Michał Marciniak, który w akcji dwóch na jednego uderzył w słupek z najbliższej odległości. Udało mu się jednak za tę sytuację zrehabilitować. W 31 minucie, w swoim stylu urwał się defensywie gospodarzy na skrzydle i wpakował piłkę do siatki. Jeszcze jedną bramkę Marciniakowi udało się zdobyć, kiedy w ataku z lotnie grającym Sebastianem Kartuszyńskim gospodarze stracili piłkę. Krawcow dograł przejętą futbolówkę do Marciniaka, a ten posłał ja do pustej bramki. Wynik spotkania ustalił powracający po przerwie związanej z sprawami zawodowymi Mateusz Olczak. Nie miał on problemu z umieszczeniem piłki w bramce, po podaniu od Lucasa, który kolejny raz przeprowadził skuteczny rajd przy linii bocznej.

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola