Sporo bramek, a także pomyłek i kontrowersyjnych decyzji sędziowskich oglądali kibice zgromadzeni w hali przy ul. Złotej 67 podczas meczu 14. kolejki futsalowej ekstraklasy między Gattą Active, a drużyną MOKSu Słoneczny Stok Białystok. Mecz ten był istnym kalejdoskopem. MOKS prowadził już 0:2, aby ostatecznie przegrać to spotkanie 6:3, mając jeszcze w pierwszej połowie na podwyższenie tego prowadzenia.

W bramce decyzją trenerów spotkanie rozpoczął Adam Miłosiński, który od sierpnia do grudnia z powodu kontuzji pozostawał bez treningu. Najpierw Miłosiński zaliczył drobny epizod w meczu z Constractem Lubawa, gdzie zastąpił na ławce niedostępnego wtedy Jesusa Quilesa. W tym samym meczu jednak Dariusz Słowiński po raz czwarty w tym sezonie obejrzał żółtą kartkę i wiadome stało się, że to nie Miłosiński będzie potrzebny także w meczu z Białymstokiem. Kilka dni przed meczem grypa dopadła Quilesa, więc trenerzy ustalili, że jeśli Miłosiński będzie czuł się na siłach to stanie między słupkami w sobotnim meczu. I tak też się stało, a sam Miłosiński stał się jednym z bohaterów tego spotkania.

Już w pierwszej połowie goście trzykrotnie zmarnowali przedłużone rzuty karne, a dwa z nich obronił właśnie Adam Miłosiński! Co ciekawe, przedłużone rzuty karne w pierwszej części gry, dwukrotnie egzekwował także Daniel Krawczyk. Z powodzeniem wpakował piłkę do siatki przy pierwszej próbie, doprowadzając do remisu 2:2. W ostatniej minucie pierwszej połowy, przy drugim podejściu do karnego przez Krawczyka lepszy okazał się bramkarz przyjezdnych i wynik do przerwy nie uległ zmianie. Warto odnotować, że bramka na 1:2, którą zdobył Michał Marciniak była jego 200. bramką na parkietach Futsal Ekstraklasy w barwach Gatty Active.

Druga połowa rozpoczęła się dużo lepiej od pierwszej. Już niespełna po półtorej minuty na prowadzenie naszą drużynę wyprowadził Mateusz Olczak. Przełom nastąpił w 28. minucie spotkania, kiedy to najpierw do siatki trafił Sobalczyk, a kilkanaście sekund później Daniel Krawczyk pokazał próbkę swoich możliwości podwyższając na 5:2. Goście stosunkowo wcześnie zaczęli grę z lotnym bramkarzem, jednak nie przełożyło się to na zdobycze bramkowe. W 34. minucie Vitalii Lisnychenko zdobył bramkę z rzutu karnego dając jeszcze nadzieję na pozytywny wynik swojej drużynie. Niespełna dwie minuty później Igor Sobalczyk w dość kontrowersyjnych okolicznościach ustalił wynik meczu zdobywając swoją drugą bramkę w spotkaniu. W 37. minucie drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną obejrzał Vitalii Lisnychenko.

Żółtą kartką w tym spotkaniu został ukarany także Daniel Krawczyk, co oznacza, że nie zagra on w następnym meczu przeciwko Red Dragons w Pniewach. Poważnie wyglądającej kontuzji nabawił się natomiast Marcin Stanisławski, możliwe więc że był to ostatni mecz rozegrany w tym sezonie przez naszego trenera.

Jan Dudek, zawodnik wypożyczony do końca sezonu z Rekordu Bielko-Biała zadebiutował w naszych barwach w tym spotkaniu.

 

  0-1      Tomasz Dzierzgowski 6:11
  0-2      Paweł Aleksandrowicz 7:01
Michał Marciniak 12:59   1-2
Daniel Krawczyk 18:49   2-2
Mateusz Olczak 21:29   3-2
Igor Sobalczyk 27:22   4-2
Daniel Krawczyk 27:39   5-2
  5-3      Vitalii Lisnychenko 33:49
Igor Sobalczyk 35:22   6-3

 

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola