Po kilkuletniej przerwie do zespołu powraca Marcin Olejniczak! Mimo, że byłemu kapitanowi Gatty Active przybyło parę wiosen zapewnia on, że nie zabraknie mu determinacji i woli walki w barwach naszego klubu! Mecz Pucharu Polski z GI Malepszy Futsal Leszno co prawda dopiero za dwa tygodnie, jednak już dziś prezentujemy wywiad z Marcinem Olejniczakiem w którym opowiada on m.in. o tym co działo się u niego przez te kilka lat.

 

Od twojego ostatniego występu w barwach Gatty minęło już trochę czasu. Co u Ciebie słychać?

Dokładnie minęło pięć lat od ostatniego mojego meczu w barwach Gatty w Ekstraklasie, a to długi okres. W tym czasie urodziło mi się trzecie dziecko, a drugi syn – Maksymilian, z czego jestem bardzo szczęśliwy.

 

Jak pod względem sportowym spędziłeś ten okres?

Wydaję mi się, że bardzo aktywnie. Po rozstaniu z Gattą, ciężko było tak od razu zapomnieć te wszystkie chwile związane z drużyną, kibicami i osobami związanymi z klubem, ale trzeba było z tym żyć. Zwłaszcza, że nie mogłem zakończyć sezonu przez uraz. Zostałem przy piłce trawiastej i plażowej. Jako grający trener udało mi się dwa razy awansować z drużynami do wyższych lig. W międzyczasie byłem grającym trenerem dwóch drużyn trawiastych ze Zduńskiej Woli (MKS-u i Pogoni z którą awansowaliśmy do 4. ligi). Również zostałem grającym trenerem Łódzkiego Grembacha, z którym zdobyliśmy Wicemistrzostwo Polski w Beach Soccerze. Od lipca związany jestem z klubem Progres Konstantynów Łódzki, w którym szkole dzieci z rocznika 2011. Jest to nowy klub na sportowej mapie województwa, a przez ten czas jego rozpoznawalność rośnie w bardzo szybkim tempie. Zarząd stawia na profesjonalne szkolenie oraz rozwój młodych piłkarzy, stąd zaufano mojej osobie i zaproponowano mi pozostanie częścią tego klubu. Rozpocząłem także kurs UEFA A oraz w ostatnich dniach zostałem również trenerem drużyny żeńskiej PTC Pabianice wspólnie z Jarkiem Jagielskim także czeka mnie kolejne wyzwanie…

 

Skąd pomysł na twój powrót do Gatty? Latem w barwach naszego klubu zagrałeś z chłopakami w Łodzi w turnieju beach soccerowym, czy już wtedy pojawiły się myśli o powrocie na hale?

Sam się nad tym zastanawiałem. Marcin Stanisławski jakiś czas temu zadzwonił do  mnie i podczas rozmowy padła propozycja, abym jeszcze raz zagrał w barwach Kocurów, w rozgrywkach Pucharu Polski. Szczerze mówiąc byłem totalnie zaskoczony. Tak samo jak to miało miejsce podczas turnieju w Łodzi. Nie musiałem się długo zastanawiać. To są niezapomniane chwile.

 

Z jakimi nadziejami wracasz na Złotą?

Zawsze chciałem zagrać oficjalny pożegnalny mecz w barwach Gatty. To może się już niebawem spełnić. Mam również cichą nadzieję, że uda nam się awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski ze mną w składzie, aby kontynuować moją przygodę z drużyną.

 

Czego mogą spodziewać się kibice jeśli chodzi o Twoja aktualną dyspozycje?

Mogę kibiców uświadomić, że mój charakter  na parkiecie się nie zmienił, a jedynie co się zmieniło to wiek i … Potrafię jeszcze piłkę podeszwą przyjąć!

 

Wiemy że aktualnie masz pomóc drużynie w rozgrywkach Pucharu Polski, a czy w przyszłości zakładasz możliwość gry „na pełen etat” dla Gatty?

Dam z siebie wszytko co najlepsze w danym dniu meczowym, aby w jakimś stopniu pomóc chłopakom na parkiecie. Skupmy się na tej rundzie Pucharu Polski i 1 kwietnia tuż, tuż …

 

Copyright © 2017. Gatta Active Zduńska Wola